pixel
logo pixel header flower pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
logo 2 pixel header 2 pixel Viva
pixel pixel pixel pixel pixel

Aktualności
Witamy
Sportowcy
Edukacja
Linki
O nas
-
.....::: VEGE RUNNERS :::......
.
Forum
kalendarz imprez
.
..VEGE GRAND PRIX..
.
.
wyniki 2010
Podsumowanie 2010
wyniki 2011
Podsumowanie 2011
wyniki 2012
Podsumowanie 2012
-
-
Kontakt
-
-
-
banana.jpg
pixel   Tu jesteś: >> Aktualności arrow Sportowcy arrow Bieganie arrow Scott Jurek - sylwetka


maj 13 2006
Scott Jurek - sylwetka PDF Drukuj E-mail
Bartek Sosna   
2006-05-13

Scott Jurek i jego sukcesy w 2005 roku: Dwa tygodnie, 235 mil i dwa zwycięstwa
Image 

W 2005 roku Scott Jurek wziął udział w dwóch najbardziej prestiżowych ultramaratonach na świecie i... oba wygrał!

Zawody Western States odbywają się w Kaliforni corocznie od 1974 roku, będąc najstarszym i najbardziej prestiżowym ultramaratonem na świecie. Bieg ten zazwyczaj zdominowany jest przez trzydziesto i czterdziestolatków. Jednakże Jurek swoje pierwsze zwycięstwo osiągnął w 1999 roku już w wieku 25 lat i wygrywał kolejne edycje biegu aż do 2005 roku włącznie.
Odbywający się w Kalifornii bieg na 100 mil (161km) Western States prowadzi z Squaw Valley do Auburn. Po wygraniu go po raz siódmy z rzędu Jurkowi nadal było jednak mało, więc postanowił wziąć udział w morderczym 135 milowym (217km) Ultramaratonie Badwater, który... także wygrał! :)

Przed Ultramaratonem Badwater Jurek nigdy wcześniej nie biegał po asfalcie więcej niż 90 minut. Nie trenował też wcześniej w intensywnym pustynnym żarze, z wyjątkiem tygodnia treningów aklimatyzacyjnych w Dolinie Śmierci, miejscu startu zawodów. Dodatkowo, 2 tygodnie wcześniej Jurek brał przecież udział w wygranym przez niego siódmy raz z rzędu inny światowej klasy 100 milowy ultramaraton. Czasu na regenerację miał zdecydowanie niewiele.

Będący wieku 31 lat Jurek, postrzegany jest jako wciąż młody klasowej światy ultra-biegacz, był drugim najmłodszym biegaczem w całej stawce uczestników Badwater. Jurek, z zawodu fizjoterapeuta, trener wielu biegaczy i konsultant firmy sportowej Brooks Sports Inc., wyznaczył sobie tempo biegu w okolicach 9-10 minut na milę podczas ciężkiego upału za dnia, zachowując rezerwy na wieczór, gdy temperatura spadała poniżej 38 stopni Celsjusza. Jeszcze przed biegiem, Jurek nieco zaniepokoił rywali, mówiąc, że prawdopodobnie wygra, a nawet ustali nowy rekord trasy. Pomimo, że wielu weteranów tego biegu, uważało to za pewną arogancję, Jurek pozostawał spokojny i pewny siebie.

Przez ponad połowę biegu Jurek biegł na drugiej lub trzeciej pozycji, około 8 mil za prowadzącym. Około 75 mili przyszedł poważny kryzys, a Jurek zaczął odczuwać mdłości, a następnie wymiotował. To był jego punkt załamania fizycznego w biegu, punkt, w którym biegacz zadaje sobie pytania czy powinien kontynuować bieg. „Mój żołądek nie był w najlepszym stanie, a upał coraz bardziej dawał się we znaki próbując mnie wykończyć. Wtedy właśnie zacząłem sobie zadawać pytanie, dlaczego w 2 tygodnie od ostatniego ultramaratonu wziąłem udział w kolejnym?” - wspomina Jurek. Jurek zatrzymał się i położył na jakieś 5 minut, lecz wspierająca go sztab dziewięciu pomocników, w tym jego żona, Leah nakłaniali go, aby kontynuował. „W tym biegu nie ma żadnych punktów gdzie mógłbyś poprosić o pomoc, więc twoja załoga jest twoją ostatnią deską ratunku,” opowiada Scott.

ImageJurek, który przechodził przez podobne załamania już wiele razy powtarzał sobie, że był już przecież w takiej sytuacji i da radę przez to przejść. Tak też się stało. W nocy, gdy temperatura zelżała, Jurek zrobił decydujący ruch, uzyskując dużą przewagę na długim zbiegu, ostatecznie kończąc bieg jako zwycięzca. Ostatni etap - ponad dwudziestokilometrowy podbieg o różnicy wysokości ponad 1500 metrów - był jednym z najtrudniejszych, jakich kiedykolwiek doświadczył.

Wielu biegaczy jest zdania, że Badwater jest najbardziej ekstremalnym biegiem na całym świecie. W 2005 roku brało w nim udział zaledwie 81 biegaczy, a 67 z nich zdołało ukorzyć bieg, który rozpoczynał się na wysokości 86 metrów poniżej poziomu morza w Dolinie Śmierci, a kończył się ponad 2,500 metrów nad poziomem morza na zboczach Mount Whitney. Wielu biegaczy ledwie się zmieściło w 60-godzinnym limicie czasowym, a niektórzy na trasie zmuszeni byli uciąć sobie kilkugodzinną drzemkę lub odpoczynek, gdyż 46 stopniowy upał dawał się we znaki. To był pierwszy start Jurka w Ultramaratonie Badwater i od razu pobił rekord trasy, uzyskując wynik 24 godzin, 36 minut i 8 sekund, przybiegając blisko 2 godziny przed jego najbliższym rywalem. Jurek poprawił o prawie pół godziny rekord ustanowiony w 2000 roku przez Rosjanina Anatolija Kruglikova.

Zdaniem Jurka, udało mu się wygrać głównie dzięki temu, że podszedł z respektem do panującej pogody i starannie oszacował swoją możliwą prędkość. „W biegu takim jak ten musisz być bardzo cierpliwy. Uczestniczyło w nim wielu szybkich biegaczy, którzy myśleli, że dadzą radę biec tempem 7 minut na milę. Jest to jednak bardzo długi całodniowy bieg. Najdłuższy, jaki kiedykolwiek biegłem w życiu za jednym razem,” zaznacza Jurek.

Przez większość biegu Jurek chłodził się lodem, który wkładał pod czapkę, lub przykładał bezpośrednio do skóry. Przez 24 godziny Jurek zużył około 75 kilogramów lodu. Aby pokonać upał, który sprawiał wrażenie jakby gorąca suszarka wiała w twarz cały dzień, Jurek polewał się także zimną wodą. Podczas największego upału, Jurek wypijał około 500-750 ml wody na milę. Gdy przyszedł wieczór, ograniczył spożycie do 250-400 ml na milę. Jeśli chodzi o jedzenie Jurek, który jest weganinem, spożywał batony i specjalne żele energetyzujące, kulki ryżowe, wysokobiałkowe napoje sojowe i elektrolity w formie kapsułek. Konsumował 60-120 kalorii co 20-30 minut, głównie w trakcie biegu.

Dyrektor Ultramaratonu Badwater, Chris Kostman powiedział, że jest pod ogromnym wrażeniem Jurka, który nie miał wielkiego doświadczenia w biegach asfaltowych i do tego w takim upale. „Wielu ludzi sądziło, że poprzedni rekord trasy był nie do pobicia. Jurek zdecydowanie podniósł poprzeczkę,” powiedział po biegu Kostman. Teraz wszyscy biegacze, włącznie z Jurkiem, zaczynają nabierać przekonania, że ten morderczy bieg może być możliwy do ukończenia w czasie poniżej 24 godzin. 

John Trent, koordynator medialny biegu Western State, który także ukończył edycję biegu w 2005 roku, powiedział, że osiągnięcie Jurka jest świadectwem jego niezwykłego wysportowania i wszechstronności. „Jurek wygrał najbardziej prestiżowy na świecie bieg górski. Styl, w jakim zdołał się pozbierać po wcześniejszym biegu jest po prostu niesamowity. Naprawdę, nie wiem jak on to robi! Ja nie wyobrażam sobie abym kilka tygodni po ukończeniu Ultramaratonu Western States mógł przebiec choćby kilka mil, nie mówiąc już o przebiegnięciu 135 mil przez piekło i na dodatek wygranie biegu,” powiedział Trent.

Inni biegacze zwrócili uwagę, że wyczyn Jurka jest tym bardziej niewiarygodny, gdyż pokazuje to jak doskonale i na jak wysokim poziomie funkcjonuje jego organizm. O takiej kondycji inni biegacze mogą tylko pomarzyć.

Dan Moores, właściciel firmy Auburn Running, powiedział, że bazująca na organicznej żywności roślinnej dieta wegańska, jaką stosuje Jurek, może mieć wiele wspólnego z jego niesamowitą wytrzymałością. Jednakże jego genetyka z pewnością po części przyczynia się także do tego sukcesu. Moores powiedział także, że Jurek i jego forma bardzo dobrze współgrają z jego możliwościami fizycznymi. Kto jak kto, ale fizjoterapeuta zna swoje możliwości najlepiej. Dodatkowo, Jurek cały swój styl życia skierował na tory biegania i trenuje bardzo ciężko.

Image„Przekraczając linię mety, czułem się jak gdyby ktoś w środku mnie odpalił sztuczne ognie. Zbliżając się do mety czułem, ze nic nie jest w stanie mnie już powstrzymać. Osiągnąłem taki stan, w którym czułem się najlepszy na świecie,” podsumował swoje zwycięstwo Scott Jurek, weganin, jeden z najlepszych długodystansowych biegaczy na świecie.

 

Przebieg Ultramaratonu Badwater, 12 lipca 2005

17 mila

  1. Mike Sweeney 2:23
  2. Scott Jurek 2:25
  3. Ferq Hawke 2:28

42 mila

  1. Mike Sweeney 6:05
  2. Ferq Hawke 6:16
  3. Scott Jurek 6:25

72 mila

  1. Mike Sweeney 11:58
  2. Scott Jurek 12:32
  3. Ferq Hawke 12:33

90 mila

  1. Scott Jurek 16:32
  2. Ferq Hawke 16:32
  3. Mike Sweeney 17:02

122 mila

  1. Scott Jurek 21:43
  2. Ferq Hawke 22:57
  3. Charlie Engle 25:17

135 mila

  1. Scott Jurek 24:36:08
  2. Ferq Hawke 26:33:00
  3. Charlie Engle 28:49:47
ImageZarówno Scott, jak i jego żona Leah są weganami, preferując pożywienie roślinne i stroniąc od produktów pochodzenia zwierzęcego. Jak sami mówią, przyczynami takiej właśnie diety są aspekty zarówno środowiskowe jak i zdrowotne. „Przemysł mięsny i mleczny jest odpowiedzialny za erozję gleby na świecie i jej degradację, obracając zachodnią część Ameryki w pustynię” mówi Scott. Co ciekawe, Scott i jego żona Leah poznali się w barze... McDonald's, gdy jeszcze żadne z nich nie rozważało nawet diety wegańskiej. Pobrali się bardzo wcześnie. Scott miał 22 lata, a Leah 20, a w miesiąc miodowy przebiegli nieistniejący już bieg na 50km Point Reyes. 

Leah przeszła na weganizm jako pierwsza. W efekcie, jej alergia zniknęła, dzięki czemu była w stanie pełniej oddychać i lepiej sypiać. Gdy Scott zauważył pozytywne efekty jej nowej diety, postanowił także spróbować. Jego pierwsze zwycięstwo w Ultramaratonie Western States umocniło go tylko w zasadności diety wegańskiej. „Miałem pewne wątpliwości przed biegiem. Obawiałem się czy dostarczę sobie odpowiednią ilość białka podczas biegu, lecz po tym jak wygrałem zdałem sobie sprawę, że dieta wegańska naprawdę działa” mówi Jurek. 

Scott i Leah część zjadanych warzyw hodują sami w swoim ogrodzie usytuowanym na dachu ich domu, z którego mają przepiękny widok na Seattle, pobliskie Jezioro Union, a także Góry Olimpijskie.

Podczas biegu Jurek uwielbia spożywać bułkę pita posmarowaną pastą z fasoli adzuki i quinoa, a do tego baton energetyczny. Dziennie Jurek spędza około 2 godzin na przygotowywaniu swoich posiłków, mieląc własną mąkę razową i wyciskając sok z warzyw, używając do tego sprzętu kuchennego o końskiej mocy.

ImageDo niedawna Jurkowi podczas treningów zawsze towarzyszył jego wierny partner, pies rasy husky, który biegał z nim wszędzie, niezależnie od pogody i nachylenia terenu, pokonując około 100 mil tygodniowo.

Poza zwycięstwami w Western States Jurek wcześniej także ścigał się na krótszych dystansach, wygrywając bieg na 50 mil Leona Divie rozgrywany w południowej Kaliforni, bieg na 100km Miwok. Biegi na 50 km i maratony Jurek traktował bardziej jako treningi, w których można rekreacyjnie pościgać się z innymi biegaczami. Czasem w tych samych celach brał udział w ulicznych półmaratonach.

W 2006 r. Jurek odpuścił sobie Ultramaraton Western States, biorąc za to udział po raz drugi w Ultramaratonie Badwater, ponownie go wygrywając! :)

 

 



pixel
Najnowsze
*****
Viva!
Magazyn Vege
Polsoja
Vege MTB
-
-
Nasz biegowy blog :
>>> VegeRunners.pl
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel Powered by Veggies pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel
© 2006 WegeSport.pl
Advertisement