pixel
logo pixel header flower pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
logo 2 pixel header 2 pixel Viva
pixel pixel pixel pixel pixel

Aktualności
Witamy
Sportowcy
Edukacja
Linki
O nas
-
.....::: VEGE RUNNERS :::......
.
Forum
kalendarz imprez
.
..VEGE GRAND PRIX..
.
.
wyniki 2010
Podsumowanie 2010
wyniki 2011
Podsumowanie 2011
wyniki 2012
Podsumowanie 2012
-
-
Kontakt
-
-
-
march3.jpg
pixel   Tu jesteś: >> Aktualności arrow Sportowcy arrow Kulturystyka arrow Robert Cheeke - wywiad


wrz 05 2006
Robert Cheeke - wywiad PDF Drukuj E-mail
Bartek Sosna   
2006-09-05
Robert Cheeke – wywiad
 
ImageRobert Cheeke jest jednym z najbardziej znanych kulturystów wśród wegan. Od zawsze chudziutki i mizerny Robert dorastał na jednej z farm w stanie Oregon w USA i zawsze fascynowały go olbrzymie i silne postacie jak He-Man, czy olbrzymich gabarytów zapaśnicy. W 1995 roku z uwagi na swoją siostrę, która była weganką, obiecał, że spróbuje być wegetarianinem przez jeden tydzień. W rezultacie 10 miesięcy później Robert był już weganinem i tak już pozostało do dnia dzisiejszego.

Robert w dużym stopniu przyczynił się do promocji kulturystyki wśród wegan, pojawiając się wielokrotnie w magazynach Flex oraz Natural Bodybuilding & Fitness. Jeśli chcesz dowiedzieć się o nim więcej, odwiedź stronę veganbodybuilding.com, gdzie znajdziesz mnóstwo zdjęć, artykułów, sylwetek kulturystów wegan, oraz poczytasz forum. Poniżej przeczytać możesz wywiad z Robertem.

Co najbardziej lubisz w byciu weganinem?
 
Lista rzeczy które podobają mi się w diecie wegańskiej wydaje się nie mieć końca. Gdybym miał wskazać to co podoba mi się w tym wszystkim najbardziej to fakt, że dzięki swojej postawie jestem w stanie ocalić życie innym istotom, a także mam pozytywny wpływ na środowisko i nasza planetę. Inne pozytywne aspekty diety wegańskiej to wysoki poziom energii, wyjątkowa możliwość posiadania wpływu na inne osoby i pomaganie im w przejściu na zdrowszy tryb życia, a także fakt istnienia tak wielu wspaniałych wegańskich potraw. Niemal dla każdej tradycyjnej potrawy zawierającej składniki zwierzęce istnieje wegańska alternatywa i za każdym razem wersja wegańska okazuje się być zdrowszą. Produkcja żywności roślinnej jest także mniej szkodliwa dla środowiska. Jestem przekonany, że wyrób diety wegańskiej jest jedną z najlepszych rzeczy jaką ludzie mogą zrobić dla swojego zdrowia, a także dla zdrowia naszej planety.

Co sądzisz o tych wszystkich pismach kulturystycznych, które promują jedzenie ogromnych ilości mięsa? Czytanie sprawia, że człowiek zaczyna wierzyć w to, że nie ma mowy o kulturystyce bez białka pochodzącego z mięsa.
 
ImagePierwszą rzeczą którą każdy powinien zrozumieć jest fakt, że olbrzymi kulturyści przedstawieni w tych pismach nie wyglądają tak w efekcie jedzenia mięsa. Większość z nich to genetycznie obdarzeni talentem sportowcy, którzy trenują bardzo ciężko, jednak polegają przede wszystkim na sterydach anabolicznych i lekach wzmacniających mięśnie, aby osiągnąć jak największy przyrost masy mięśniowej. Oczywiście wielu z nich je mięso, jednak nie wszyscy. Sportowcy ci promują jedzenie mięsa w ten sposób, że jest ono jednym ze składników ich diety, tym samym przypisując mu efekt przyrostu mięsni. Nie chodzi tu tak naprawdę o mięso, leczo o białko, które poza mięsem w dużych ilościach występuje także w pożywieniu roślinnym. Tak samo jak oni, ja mogę promować białko roślinne (np. tofu, białko sojowe itp.) i przypisywać mu moje sukcesy w kulturystyce.

Nie należy się zniechęcać przeglądając tego rodzaju magazyny. Trzeba sobie najpierw uświadomić, że większość z tych pism jest wypełniona dziwacznymi reklamami środków wzmacniających mięśnie i zdjęciami nieosiągalnych muskulatur o wręcz komicznych rozmiarach. Jedne magazyny serwują kulturystom skromną ilość niezbędnych informacji o treningu i odżywianiu, inne przykładają do tego znacznie większą rolę. Pamiętaj jednak, że informacje te skierowane są przede wszystkim do kulturystów jedzących mięso i używających różnych podejrzanych wspomagaczy. Radzę zatem sprawdzić magazyny promujące bardziej naturalną formę kulturystyki, jak np. Natural Bodybuilding & Fitness lub Muscle Media Magazine. Pisma te skupiają się przede wszystkim na naturalnych formach kulturystyki. Niestety większość z nich nadal skupia się na konsumpcji produktów zwierzęcych, gdyż jest to niestety odwzorowanie proporcji w naszym społeczeństwie. Na szczęście wkrótce zamierzam wydać własną książkę, która w całości skupia się na kulturystyce uprawianej przez wegan i dedykowana jest promocji zdrowego trybu życia. Przeczytaj ją koniecznie chociażby dla inspiracji w podążaniu w etyczny sposób do upragnionych celów.

Jakiego rodzaju suplementy stosujesz?
 
Owszem, biorę suplementy, ale nie wierzę w to, że są one niezbędne. Jedynym powodem z jakiego je biorę jest fakt, że jako zawodowy kulturysta z bardzo zaawansowanym programem treningowym chcę mieć pewien nadmiar witamin, minerałów, aminokwasów itp.

ImageLudzie, którzy sądzą, że wegetarianie i weganie powinni brać mnóstwo suplementów są najzwyczajniej niedoinformowani lub niedoedukowani i zazwyczaj nie mają żadnej wiedzy o odżywianiu. Każdy program żywieniowy wymaga odrobiny ostrożności, lecz zauważyć można trend polegający na specjalnym troszczeniu się o to czy wegetarianie i weganie są w stanie zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie i to ludzie konsumujący produkty zwierzęce powinni być szczególnie zatroskani o swoje zdrowie, gdyż każdego dnia spożywając produkty zwierzęce narażają się na różnego rodzaju choroby. Produkty zwierzęce w organizmie ludzkim wydzielają toksyny i nie przynoszą człowiekowi żadnego pożytku, jedynie szkodę. W większości przypadków jedzenie mięsa prowadzi do otyłości, chorób serca, zawałów i wielu innych problemów.

Jeśli chodzi o suplementy, których używam podczas ciężkich treningów kulturystycznych, biorę głównie multiwitaminę, białko sojowe w proszku, witaminę C, witaminę E, olej z siemienia lnianego, L-glutaminę (amino kwas) i kilka innych okazjonalnie jak np.: środki wspomagające system odpornościowy czy olejek z wieczornego pierwiosnka (evening primrose oil, EPO).

Ile przeciętnie zjadasz każdego dnia i jakiego rodzaju pożywienie spożywasz?
 
Na takie pytania lubię odpowiadać najbardziej, gdyż jedzenie to dla mnie jedna z najprzyjemniejszych rzeczy. Szczegółowa odpowiedź na to pytanie można znaleźć na mojej stronie internetowej w dziale „What Does Robert Eat”, gdzie zawarty jest przykładowy program żywieniowy, bazujący bezpośrednio na mojej diecie.

Mój program żywieniowy zmienia się nieco w trakcie roku. Gdy jestem poza sezonem treningowym (próbując nabrać masy) jem ogromne ilości wysokokalorycznego jedzenia, zwłaszcza bogatego w białko, węglowodany i tłuszcze. Przybywa mi wówczas sporo masy w postaci mięśni i tkanki tłuszczowej, a moja siła i gabaryty zwiększają się dramatycznie. Gdy przygotowuję się do zawodów kulturystycznych, redukuję spożycie węglowodanów i tłuszczy i eliminuję z diety pożywienie niezdrowe, wysoko przetworzone i ubogie w składniki odżywcze. Nadal jednak spożywam żywność wysokobiałkową i trenuję z bardzo ciężkimi ciężarami i dodaję do tego także trening kondycyjny. Taki trening pomaga mi zrzucić tkankę tłuszczową, utrzymując jednocześnie masę mięśniową, dzięki czemu jestem w pełni przygotowany do zawodów.

Tak więc, gdy nie przygotowuję się do zawodów zajadam się takimi smakołykami jak lody sojowe, wegańskie ciasteczka, pączki, słodycze, makarony, pieczywo itp. Nie mają one wprawdzie wysokiej wartości odżywczej, lecz przynajmniej nie są one wypełnione szkodliwymi tłuszczami zwierzęcymi, sztucznymi dodatkami czy rafinowanym białym cukrem. Moim ulubionym jedzeniem jest tofu, ziemniaki, ryż, fasola, groszek, orzechy oraz owoce, zwłaszcza ananas, truskawki, jagody, pomarańcze i banany.

Oto mój przykładowy jadłospis z jednego dnia:

7:30   – banan, owsianka, płatki śniadaniowe z mlekiem sojowym
10:00 – banan
11:00 – potrawka dla dzieci z marchwi
12:15 – zupa z soczewicy, 3 hot dogi z parówkami z tofu, 500 ml soku z borówek, 850 ml wody
14:00 – banan
15:30 – 2 hot dogi
16:30 – 1 hot dog, banan, pomarańcza, 850 ml wody
18:00 – 2 batony energetyczne, nerkowce, 500 ml wody
19:15 – tofu bologna, sok pomarańczowy
21:00 – 3 hot dogi, wysokobiałkowy napój sojowy, multiwitamina, 1400 ml wody
23:00 – wysokobiałkowy napój sojowy, płatki śniadaniowe, nerkowce, 850 ml wody

W sumie: 4,250 kalorii, 277g białka, około 4,500 ml wody

To jest tylko przykładowy plan na 1 dzień. Jeśli chcesz mieć większą ilość informacji, polecam moją stronę internetową, gdzie znaleźć można więcej podobnych jadłospisów.

Jak zareagowała twoja rodzina na wieść, że zostajesz weganinem?

Nie mogę powiedzieć, że rodzice byli mi w tym bardzo pomocni. Wręcz przeciwnie, próbowali przekonać mnie do powrotu do diety mięsnej. Jednak pomimo braku ich entuzjazmu, dbali o mnie najbardziej jak potrafili, kupując mi mnóstwo wspaniałych wyjątkowych produktów na każde moje zawołanie.

Moja starsza siostra Tanya, która zainspirowała mnie do  przejścia na weganizm zawsze była bardzo pomocna. To ona zapoznała mnie z bogactwem wegańskich potraw, a także z kwestiami ochrony środowiska. Brałem także udział w akcjach Food Not Bombs, gotując wegańskie posiłki dla potrzebujących ludzi. Obecnie, po ponad 10 latach na diecie wegańskiej, spora część moich znajomych także wybrała ten sposób odżywiania.

Kto był najbardziej zdziwiony zmianą twoich gabarytów?
 
Myślę, że ludzie byli zaskoczeni moją zmianą z wielu powodów. Jedni zdziwili się, gdyż od zawsze pamiętali mnie jako młodego i szczupłego chłopca. Inni byli zaskoczeni, że wbrew obiegowym opiniom można uzyskać masę mięśniową nie jedząc mięsa i nabiału. Myślę, że mój przykład oraz przykład wielu innych wegan o mięśniach twardych jak skała raz na zawsze obala ten mit. Ci, którzy mnie dobrze znali nie byli zdziwieni moimi postępami, gdyż już wcześniej ich poinformowałem, że zamierzam zostać zawodowym kulturystą. Teraz wydaje mi się to bardzo zabawne, że chudziutki długodystansowy biegacz już 24 miesiące później pojawił się w magazynie Flex i następnie pojawiał się w wielu innych znanych magazynach kulturystycznych przez trzy lata z rzędu. Nawet zawodowi kulturyści byli zaskoczeni tym jak z biegacza długodystansowego w tak krótkim czasie można przekształcić się w zawodowego kulturystę.

Co mógłbyś doradzić kilkunastoletnim wegetarianom, którzy dopiero rozpoczynają swoja przygodę z kulturystyką?
 
Wszystkim, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z kulturystyką radziłbym aby zaczęli od łagodnych treningów i stopniowo i cierpliwie zwiększali obciążenie. Nienależny oczekiwać przyrostu mięśni z dnia na dzień. W wielu obszarach naszego społeczeństwa niezwykle trudno jest uzyskać akceptację będąc jednocześnie młodym wegetarianinem lub weganinem i zarazem kulturystą. Dlatego należy sobie postawić za cel udowodnienie tym niedowiarkom, że się mylą. Podążaj wskazówkami tych, którzy osiągnęli już w sporcie wiele sukcesów, będąc na diecie wegańskiej. Podporządkuj się ich wskazówkom zarówno treningowym jak i żywieniowym.

Kulturystyka to sport, który wymaga sporo czasu, aby przyniósł widoczne rezultaty. Nie da się po prostu wydłużyć codziennych treningów, aby zwiększyć swoje umiejętności, jak np. w piłce nożnej, tak aby już następnego dnia był widoczny efekt. Osiągnięcie zamierzonych rezultatów zajmuje tygodnie, miesiące, a czasem lata. Pozostań cierpliwy, uparty i otwarty na nowe możliwości czynienia postępów. Pamiętaj o różnorodności ćwiczeń, aby zaangażować w treningi jak największą ilość mięsni czyniąc trening interesującym i zabawnym.

Pamiętaj także, że na swej drodze spotkasz z pewnością wielu ludzi, którzy będą chcieli cię zniechęcić w twojej przygodzie z kulturystyką, lecz nie trać serca i nie poddawaj się. Pracuj coraz ciężej i bądź zdeterminowany do osiągnięcia sukcesu, nie zbaczając na ich próby przeszkodzenia ci w tym.

Powodzenia !!!

Image

 



pixel
Najnowsze
*****
Viva!
Magazyn Vege
Polsoja
Vege MTB
-
-
Nasz biegowy blog :
>>> VegeRunners.pl
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel Powered by Veggies pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel pixel pixel pixel pixel
pixel
© 2006 WegeSport.pl
Advertisement